-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
- zwykłe matczysko - Nietoperze i pies
- Alicja M.M. - Nieokreśloność
- Małgorzata - Ściany
- Marcin Ojdana - Tworzę siebie
- cicha - nad zwłokami dni
Archiwa
- styczeń 2026
- luty 2025
- maj 2024
- styczeń 2024
- listopad 2023
- wrzesień 2023
- lipiec 2023
- marzec 2023
- styczeń 2023
- listopad 2022
- wrzesień 2022
- czerwiec 2022
- grudzień 2021
- listopad 2021
- lipiec 2021
- czerwiec 2021
- marzec 2021
- luty 2021
- styczeń 2021
- listopad 2020
- październik 2020
- wrzesień 2020
- sierpień 2020
- lipiec 2020
- czerwiec 2020
- kwiecień 2020
- marzec 2020
- styczeń 2020
- grudzień 2019
- październik 2019
- wrzesień 2019
- sierpień 2019
- lipiec 2019
- maj 2019
- kwiecień 2019
- styczeń 2019
- październik 2018
- wrzesień 2018
- sierpień 2018
- lipiec 2018
- czerwiec 2018
- maj 2018
- kwiecień 2018
- marzec 2018
- styczeń 2018
- listopad 2017
- październik 2017
- sierpień 2017
- lipiec 2017
- czerwiec 2017
- styczeń 2017
- grudzień 2016
- listopad 2016
- lipiec 2016
- czerwiec 2016
- maj 2016
- kwiecień 2016
- marzec 2016
- styczeń 2016
- grudzień 2015
- listopad 2015
Kategorie
Meta
Archiwum autora: cicha
Podróż
Cieszę się na tę podróż na kraniec Polski. Ogon krowy. Jastarnia, cel podróży, jest jakby azylem. Chcę, żeby nim była. Pragnę uciec. Piątek, jak cały tydzień, koszmarnie intensywny. Praca. Dzieci.Znowu praca. Zakupy. Urodziny.Wizyta znajomych. Wreszcie, późno w nocy, pakowanie. Kryzys … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii W drodze
Dodaj komentarz
Szczęście
Osiągnęła pani szczęście. To niezwykłe. Słowa wypowiedziane do mnie przez kobietę w średnim wieku. Pociąg turkocze. Zapada zmierzch. Gdzieś między Lublinem a Warszawą. Po karkołomnym, irracjonalnym pierwszym etapie podróży z Rzeszowa: od Stalowej Woli wiezieni autobusem do Lublina z powodu … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Drobiazgi
Dodaj komentarz
Bezradność
Jest piątek. 23.00. Kolejny kieliszek białego wina. Półwytrawne. Delikatne. Smaczne. Śpiewa Stare Dobre Małżeństwo. Dzieci śpią. Odpoczywam. Wreszcie. Umysł wyłączony z trybu: obowiązki. Udaję sama przed sobą, że nie dostrzegam kłębów kurzu pod półkami, niezmytych talerzy w zlewie, butów zagradzających … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Drobiazgi
Dodaj komentarz
Etyka
Przeczytałam list pana R. i zdrętwiałam. Działanie nieetyczne… A co, jeśli ma rację? I dlaczego nie pomyślałam o takim punkcie widzenia? Potrzebowałam całej nocy. Żeby przypomnieć sobie, że etyka przecież jest pochodną przyjętej filozofii. A filozofię najwyraźniej przyjmujemy inną – … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Drobiazgi
Dodaj komentarz
Dorastanie
„Nigdy nie lubiłem być młody. Pamiętam dobrze, jakie to piekielnie trudne. Do pewnego momentu człowiek jest sam sobie nie znany. Nie określony. Któregoś dnia zaczyna rozumieć, że stoi przed jakąś powinnością – choć nie wie jeszcze – przed jaką. Z … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Drobiazgi
Dodaj komentarz
Autorytet
Na pogrzebie tysiące kwiatów. Złociste i białe szarfy. Kochanej babci, kochanej cioci, wspaniałemu człowiekowi. Wieńce i wiązanki jedna piękniejsza od drugiej. Prześcigające się kolorem, kształtem, kompozycją. Przyciągające wzrok. Wzrok żywych oczywiście. Wszak wszystko to jest dla żywych. Umarłym nic po … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Drobiazgi
Dodaj komentarz
Babcia
[Więc tylko] u starców jest mądrość, roztropność u wiekiem podeszłych… Często się z nią nie zgadzałam. Moja wrodzona przekora próbowała stanąć naprzeciw jej niewysłowionej dobroci. Wyrozumiałości dla wszystkich i wszystkiego. Oprócz polityków. Z tej jednej konkretnej partii. O, tak! Tych … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Rozmowy z Hiobem
Dodaj komentarz
Kompleta
Godzina 18.00. Wchodzimy do domu. Z plecakami (dlaczego te dziecięce plecaki są takie ciężkie?!), z zakupami, torbami, laptopami, zmęczeniem. Dziewczynki mówią jedna przez drugą. Pozwalam sobie nie słuchać. Rozpakowuję zakupy. Wstawiam wodę. Krzątam się, nerwowo patrząc na zegarek. Już tak … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Liturgia godzin
Dodaj komentarz
Nieszpory
W świetlicy jeszcze sporo dzieci. Łucja czyta. Zaszyta w kącie sali. Duszno. Nadchodzi ból głowy. Ten przejmujący. Od którego chce się płakać i krzyczeć. Cześć córeczko. Zbieraj się kochanie. Jedziemy do domu. Dziewczynka flegmatycznie podnosi się z miejsca. Rozpoznaję na jej … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Liturgia godzin
Dodaj komentarz
Nona
Wciąż za mało czasu, by sprostać obowiązkom. Duchu Święty prowadź. Godzina 15.30. Trzeba jeszcze sprawdzić maile. Odpowiedzieć. Złożyć zamówienia. Umieścić wpisy na fb i stronie szkoły. Powiedzieć Mariuszowi o zastępstwie. Porozmawiać z panem Andrzejem. Napisać ogłoszenia. Przeczytać informacje z kuratorium. … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Liturgia godzin
Dodaj komentarz
