Archiwum kategorii: Wiersze

Bezsenne noce

W bezsenne noce wędruję powoli by nie zbudzić twojego ciężkiego oddechu Okłamuję cię szelestem kołdry i poduszką na której drżą anioły

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Kariatyda

Moja córka Kariatyda ma smukłe dłonie którymi oplata nasz dom jak siecią  

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Teraz

Egeusz współczesny Egeusz staje z boku oczekiwanych wydarzeń jego twarz już od rana przybiera kolor rozpaczy (Egeusz próbuje zatuszować go pudrem uśmiechów) nie jest malowniczy ze swoim gestem tragika patrzy na morze kiedyś ma wrócić syn (zabójca i uwodziciel) wkrótce … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Rozmaitości

*** nagość onieśmiela boi się spojrzeń lustra szorstkim ręcznikiem wycieram ręce piersi brzuch nogi wanna płacze z niespełnienia   Don Kichot czasami śnią mu się smoki zielone i wielkie powietrze drży wtedy od piekielnego ognia mój mąż kroczy dzielnie po … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Mitologicznie

*** w moich snach czasami przeżywają dzieci smutnej Niobe bawią się przed kamiennym blokiem wujku krzyczą wujku ubrany w elegancki garnitur Tantal zawsze przynosi im jabłka   Jesień warszawska warszawska jesień ma kształt Eurydyki co dzień ucieka przed rozpustnym szałem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Mgnienia

*** jestem odległa o niespokojne noce nawet gdy pieścisz mój strach opuszkami palców jak trawą   *** niebo nisko zawisło jakby chciało ogrzać ziemię niebo nisko zawisło może zmęczyło się błękitem niebo nisko zawisło dotykało moich włosów a ja – … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Erotyk

Erotyk dla Piotra uczę się być kobietą kiedy mnie dotykasz od snów nabrzmiałymi palcami uczę się zamykać oczy oddychać rozkwitać drżeć się uczę zmysłowo jak kropla potu na nagich twoich plecach

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

O Judaszu

Konwalie Judasz wydał Go za konwalie pachniały do szaleństwa bliskoziemna kobieta- może sam Belzebub – na rogu wielkiego skrzyżowania przypadkowo końce palców zanurzył trzydzieści to i tak mało za zapach    

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

Współczesna kobieta

Medea współczesna Medea nie namawia nikogo do zbrodni odstawia kocioł zatrute szaty pozornie godzi się ze zdradą męża nie okazuje uczuć nie rozpacza jak kobiety Eurypidesa nawet u psychoanalityka nie wylewa łez zna już subtelne sposoby na zemstę

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz

O nożu Abrahama

Izaak syn Abrahama nie jest już posłuszny z podejrzliwością zerka na ojca przeczuwa grymasi przy śniadaniu odsuwa chleb wie że nóż który ma Abraham jest ostry bardzo

Zaszufladkowano do kategorii Wiersze | Dodaj komentarz