Archiwum kategorii: Drobiazgi

Ściany

Dopiero z bliska widać było brud. Kurz osiadający przez ponad dziesięć lat stworzył brzydkie, szare smugi. Ściany mojego domu zachowały na sobie pamiątki po dziecięcych daniach ze słoiczków, przecieranych zupkach, miksowanych warzywach, porozlewanych sokach. Gdzieniegdzie nawet zachowały się ślady małych … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Entropia

Za sprawą jednego słowa przeniosłam się w irracjonalną rzeczywistość, w której prawa logiki nie mają zastosowania, a czas na zmianę – to kurczy się, to rozciąga. Remont. Obserwuję otwarcie, jak Remont zagarnia coraz to nowe przestrzenie życia: od miejsc, poprzez … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Wspomnienia Babci

Zawsze, ilekroć miałam okazję przebywać z Babcią w jej mazurskim domku nad Jeziorem Mielno, chłonęłam opowieści, które snuła. Opowieści o czasach minionych, o miejscach z innej epoki, o ludziach, o których ja – urodzona na początku lat osiemdziesiątych XX wieku … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Wielka Sobota

Do kościoła przyszliśmy pół godziny wcześniej, ale i tak nie było już miejsc. Drażniący tłum rozlewał się po przestronnych zazwyczaj nawach, gnieździł się w ławkach, opadał na krzesła ciasno porozstawiane w przejściach. Zniechęcał. Zagubieni wędrowaliśmy bez celu, rozglądając się uważnie … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 2 komentarze

Staruszka

Był taki dzień jesienią, w którym tęsknota za moim małym synkiem rosła razem z deszczem, aż stała się większa od całego nieba. Niczego poza bólem nieziszczonej miłości nie mogło być dokoła mnie.  Wtedy dopiero, gdy zdawało mi się, że tłumiony … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 10 komentarzy

Herbata z pomarańczą

Zmywarka szumi, chlupocze, brzdąka cicho. Zgasiłam światło w jadalni i kuchni, żeby nie widzieć, jak jest brudno. W salonie na wytartej, brązowej kanapie nasłuchuję oddechów dzieci. Śpią przy otwartych drzwiach. Pod ciepłymi kołdrami, we flanelowych piżamach, z ukochanymi przytulankami. Sny … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Na autobus

Stało się. Samochód w końcu się rozpadł. Przesiadłam się do komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Jeżdżę autobusem, pociągiem, metrem i znów pociągiem. I dużo chodzę. Odkrywam na nowo świat. Pobudka o 6.00. Czynności zaplanowane, ale bez zbytniego pośpiechu. Mam czas na … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 4 komentarze

Dzień

Dzień szybko przeminął pełen pracy i obowiązków. Pobudka o wczesnej porze, wizyta u lekarza, potem sprawy urzędowe, zakupy, nauka z dziećmi, gotowanie, obiad, sprzątanie, msza święta (bo pierwszy piątek), kolejne zakupy (bo zapomniałam o jogurtach i jajkach), zajęcia teatralne dla … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 2 komentarze

Drzewa

Jest niedziela. Pada deszcz. Chowam się pod ogromnym, zielonym parasolem. Wtulona w szary leżak, okryta ulubionym swetrem koloru lila. Ogrzewa mnie kubek zielonej herbaty z jaśminem. Na kuchence powoli gotuje się zupa pomidorowa. Mąż i dzieci zatopieni w lekturach. A … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Gniazdo

Prastary Dom nad Jeziorem stał się rodzinnym gniazdem. Siedliskiem czterech pokoleń. Stały i niezmienny irytuje i przyciąga. Drażni i wzbudza sentyment. Rozleniwia i motywuje do podejmowania działań. Przyjeżdżam tu od osiemnastu lat. Za każdym razem jestem inna. Ja się zmieniam, … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 2 komentarze