Archiwum kategorii: Drobiazgi

Tworzę siebie

Powoli, bardzo powoli tworzę siebie. Rozpadłam się na miliony małych kawałeczków jak lustro, jak tafla szkła. Nie stało się to nagle. Przez ostatnie cztery lata, od śmierci Adasia, traciłam siebie po kawałku. Gubiłam pewność siebie, wiarę, optymizm, radość życia, motywację. … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Skomentuj

Urodziny

Tylko wskazówki zegara.Przesuwają się tuż nad moją głową. Zimno. Ubrana w gruby, czarny sweter, otulona puszystym szalikiem, przy stole w jadalni słucham swoich myśli. Czytam siebie. Szukam sposobu, drogi, by wypowiedzieć wszystko, co nieuchwytne. Muzyką płaczę. Wierszem krzyczę. Milczeniem się … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | 1 komentarz

Najlepszy dom

Nasz dom jest najlepszy – powiedziała wieczorem Gabrysia, lepiąc ośmiornicę z fioletowej plasteliny. Zalała mnie fala wzruszenia. Stół zawalony był wszelkiego rodzaju materiałami plastycznymi od kolorowych papierów począwszy, na słoiczkach skończywszy. Podłoga nie wyglądała lepiej. W salonie leżały jeszcze gałganki … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Najlepszy dom została wyłączona

Impresja

Popołudnie. Za oknem śnieżna zima. W kominku ogień. Cisza. Ograniczam czynności życiowe do koniecznego minium. Dużo leżę. Zastygam często w bezruchu. Leniwie odpędzam myśli. Nie układam żadnych projektów. Nie planuję przyszłości. Nie zauważam szeregu potrzeb. Spowalniam ruchy. Zamykam oczy. Trwam. … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Impresja została wyłączona

Chciałam

Chciałam napisać o zmęczeniu, które odbiera chęć do życia. Chciałam napisać o bolesnych wspomnieniach, co schowane zamieniają się w niepokój ciała i duszy. Chciałam zapłakać nad nędzą, nad brakiem wyobraźni, nad powtarzanymi wciąż słabościami. Chciałam zlitować się wreszcie nad biednym … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Chciałam została wyłączona

Najtrudniejszy czas

Od wielu już lat listopad jest dla mnie najtrudniejszym czasem w roku. To miesiąc katastrof, awarii, kataklizmów osobistych, chorób i nastrojów schyłkowych. Śmierć Adasia trzy lata temu w lecie dodała do tej listy bezradność wobec bólu i przemijania, a także … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Najtrudniejszy czas została wyłączona

Jak pomnik

Czasami (jakże często!) przychodzą dni, gdy wszystko wydaje się szalenie nieznośne, aż do bezradnego płaczu, aż do odrętwienia. Nieznośność zdaje się narastać i trudno uchwycić moment, w którym przychodzi. Początkowo jakaś myśl tylko, mignięcie, nic nieznaczące poruszenie duszy. Lekkie niezadowolenie. … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Jak pomnik została wyłączona

Sacrum i profanum

Dom mnie przyzywa. Wabi przytulnością i ciepłem. Mruczeniem ścian. Płomieniem ognia. Szelestem zasłon. Zapachami. W domu się chowam. Wtulam w siebie. Mój brązowy fotel jak azyl chroni mnie przed wszystkim, co okrutne. Niekiedy dom straszy ludzkimi głosami, kłótniami małych istot, … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Sacrum i profanum została wyłączona

Wieczorem

Wieczorem siadam przy stole w jadalni. Stół jest stary. Przywieziony z Nowolipek. Jadali przy nim dziadkowie. Mocny, dębowy, stateczny. Nieco szorstki już. Wszystkie herbaty, kawy, dziecięce kakao, obiady, zupy, desery zostawiły w ciągu tych długich lat swoje ślady, odciski, znaki. … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Wieczorem została wyłączona

Niczym tsunami

Upajam się życiem. Cieszę się czasem. Raduję się sobą i światem. Kocham, marzę, jem lody, bawię się, rozmawiam z przyjaciółmi, pływam na basenie, słucham dzieci, czekam na męża. Żyję życiem swoim, nie – przedsięwzięcia. Uwolniłam się nagle. Decyzja ta kiełkowała … Czytaj dalej

Opublikowano Drobiazgi | Możliwość komentowania Niczym tsunami została wyłączona